Wełniane pieluszki wielorazowe – jak o nie dbać?

Wełniane pieluszki wielorazowe – jak o nie dbać?

Wełniane pieluszki wielorazowe znajdują się u szczytu swojej popularności. Dowodem na to są chociażby wyniki tegorocznej ankiety Tygodnia Pieluchy Wielorazowej – głosowanie na ulubiony system pieluchowania wielorazowego we WSZYSTKICH rozmiarach wygrał otulacz wełniany! Po piętach mu deptały też inne rodzaje wełnianych pieluszek, jak to gatki czy longi.

Jeśli tak samo gorąco kochasz wełnę, przeczytaj ten artykuł o tym, jak poprawnie o nią dbać. Zaskoczysz się prostotą i przede wszystkim rzadkością wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych, które przyjdzie Ci przeprowadzać na swoich wełnianych skarbach.


Wełniane pieluszki wielorazowe – przed pierwszym użyciem

Stało się. Kupiłaś swój pierwszy przepiękny wełniaczek. Ale co teraz? Czy możesz od razu założyć go na pupę maluszka i pieluchować? To zależy. Niektórzy producenci sprzedają pieluszki wełniane już gotowe do użytku – wtedy obowiązkowo Cię o tym poinformują. W większości jednak przypadków czekają na Ciebie trzy magiczne procedury: octowanie, pranie i lanolinowanie wełnianych pieluszek wielorazowych.

Krok 1. Octowanie

Na samym początku należy pieluszkę zaoctować. Octowanie pomaga przede wszystkim pozbyć się niechcianych substancji (poprodukcyjnych w przypadku nowych pieluszek lub zaległych detergentów w pieluszkach z recyklingu). Do tego, dzięki octowaniu kolory lepiej utrwalą się i zmniejszy się ryzyko zafarbowania przez pieluszkę innych rzeczy.

Do octowania potrzebujesz 1 szklankę octu i 2 szklanki letniej wody. Do roztworu zanurzasz pieluszkę i zostawiasz na 0,5-1 godzinę. Po tym czasie należy pieluchę wypłukać w letniej wodzie i przejść do kolejnego etapu – prania.

Krok 2. Pranie wełnianych pieluszek

Najlepiej wełniane pieluszki prać ręcznie – wtedy masz większą kontrolę nad wszystkim i możesz uniknąć niespodzianek w stylu płukania w lodowatej wodzie, które może Ci zafundować „wredna” pralka. Jeśli jednak ufasz swojej pralce i wiesz, że potraktuje Twoją wełenkę łagodnie, to śmiało wybieraj program do wełny i włączaj maszynę 😉

NB! Pamiętaj, że pralka, która wyróżniona została certyfikatem Woolmark, gwarantuje bezpieczne pranie ubrań wełnianych przeznaczonych wyłącznie do prania ręcznego.

Wybierając pranie ręczne, pamiętaj o zasadach:

  • wełna bardzo nie lubi drastycznych zmian temperatury i od nich łatwo może sfilcować się (stracić elastyczność, zdeformować się, drastycznie zmniejszyć się w rozmiarze) – zatem pierz i płucz wełnę w jak najbardziej zbliżonych do siebie temperaturach (około 30 stopni);
  • wełnę należy prać w dedykowanych płynach, np Sonett czy Winni’s – zawsze sprawdź, jaka ilość jest zalecana przez producenta;
  • nie pocieraj wełny o wełnę – możesz w ten sposób ją sfilcować. Piorąc, delikatnie ugniataj i „mieszaj” pieluszkę;
  • nie wykręcaj wełny, aby nie rozciągnąć włókien. Dla usunięcia nadmiaru wody najlepiej pieluchę zrolować w ręcznik i potańczyć po nim w takt ulubionej muzyki 😉
  • susz wełnę na płasko i nigdy na ostrym słońcu.

Twoja nowa pielucha wełniana została wyprana i (najlepiej, ale nieobowiązkowo) wysuszona. Czeka na Ciebie lanolinowanie.

Krok 3. Lanolinowanie

Czym jest lanolinowanie? Otóż, lanolina to wosk zwierzęcy, który odpowiada za nieprzepuszczalność wełny, a także za to, że wełna się samooczyszcza, rozkładając mocz na sole mineralne i wodę. Dzięki lanolinie wełna jest tak elastyczna i miła w dotyku. Lanolina jest naturalnie zawarta w wełnie, lecz z czasem potrafi się wypłukać. Lanolinowanie to zatem nic innego, jak uzupełnienie zawartości lanoliny w naszej kochanej wełnie.

W tym artykule opiszę najbardziej rozpowszechniony sposób lanolinowania, który sama stosuję – tzw. lanolinowanie na zimno.

Do lanolinowania jednej pieluchy wielorazowej będziesz potrzebować: 1 łyżeczkę lanoliny, 1 łyżeczkę płatków mydlanych (lub startego szarego mydła czy płynu do naczyń BEZ balsamu), litrowy słoik czy wielką miskę i 1 litr wody. Cała magia wygląda tak:

  • Wlewasz do słoika/miski ok 2 szklanek wrzątku
  • Dodajesz płatki mydlane/starte mydło/płyn do naczyń i mieszasz;
  • Dodajesz lanolinę;
  • Mieszasz aż do całkowitego rozpuszczenia się składników i powstania jednolitego mlecznego roztworu;
  • Dolewasz zimną wodę – ok 2 szklanek (roztwór powinien być ciepły, ale nie gorący – ok 30 stopni);
  • Bardzo powoli i delikatnie (tak by roztwór nie wylał się ze słoika) zanurzasz pieluchę, najlepiej wywiniętą na lewą stronę. Pielucha musi być w całości zanurzona, żadna część nie powinna wystawać (można dołożyć w tym celu jakiś ciężarek);
  • Zostawiasz pieluchę na 4-6 godzin (otulacz) lub 6-8 godzin (gatki, longi). Nic się nie stanie, jak pieluszka poleży w roztworze dłużej (np przez całą noc), po prostu jeśli zależy Ci na czasie, to pamiętaj, że te 4 czy 6 godzin w całości wystarczą;
  • Po wyjęciu pieluchy z roztworu przepłucz ją w letniej wodzie – musisz wypłukać mydliny, więc płucz aż dopóki woda po wypłukaniu nie będzie całkiem czysta;
  • Po wypłukaniu rolujesz pieluchę w ręczniku i tańczysz na nim taniec swojego plemienia;
  • Odkładasz pieluchę na płasko do wyschnięcia.

Gotowe! Pielucha gotowa do użytku. Aby upewnić się, że lanolinowanie było skuteczne, możesz wykonać tzw. „test wody”, czyli pokropić pieluchę kilkoma kroplami wody. Powinna ona „ześlizgiwać się” po powierzchni pieluszki, nie wsiąkając.

WAŻŃE! Nie trzeba lanolinować pieluchy po każdym praniu! Kurację powtarzasz dopiero wtedy, kiedy zauważysz, że pieluszka przestała dobrze „trzymać”. Może to być nawet co 2-3 miesiące.


Wełniane pieluszki wielorazowe – między użyciami

Pamiętaj, że dzięki zawartości lanoliny wełna posiada przepiękną właściwość rozkładania moczu na sole mineralne i wodę. W praktyce oznacza to, że wełnianą pieluchę nie trzeba prać po każdym użyciu, a wystarczy ją przewietrzyć.

Jeśli wełniaczek jest cały mokry od siuśków, spróbuj go wypłukać w czystej wodzie i wysuszyć. Jeśli po takim zabiegu pieluszka nie śmierdzi – spokojnie ją dalej używaj. Jeśli jednak pozostał nieprzyjemny zapach – wypierz.

Podobnie sytuacja wygląda, jeśli pielucha dostanie „dwójką” – spłukujesz kupę, w razie potrzeby traktujesz pieluchę sprayem z mydłokrzewu czy mydełkiem kokosowym i zapierasz plamę, suszysz i sprawdzasz, czy pielucha nie śmierdzi. Jeśli nie, używasz dalej, w przeciwnym przypadku pierzesz.


Mam nadzieję, że tym artykułem odczarowałam Ci wełnę i już bez zbędnych wątpliwości udasz się na zakup swojej pierwszej wełnianej pieluszki. A jeśli zapomnisz, o czym tutaj czytałaś, to zawsze możesz tutaj wrócić 😉 A gdyby pojawiły się pytania – uderzaj śmiało. Nic mnie tak nie cieszy, jak wiadomości i telefony od najlepszych, moich klientek 🙂

Udanego lanolinowania, dziewczyno!